kreacja ciala
kreacja ciala

Blog

KOMUNIKACJA Z DZIECKIEM

Dodano: 06-11-2019

Zostaw. Przestań biegać. Bądź ciszej. - Chyba każdy, kto ma własne dzieci, zna sytuację, w której możemy upominać malucha bez końca i jest to zupełnie bezskuteczne. Nawet najcierpliwszym potrafi wówczas może zabraknąć wytrwałości w boju o odrobienie zadania domowego czy spokojne przejście przez dział ze słodyczami. Pikanterii sytuacji może dodać szczególnie kłębiący się nad głową stos innych obowiązków, pośpiech, stres w pracy... W takich okolicznościach w rodzicach może pojawiać się złość i frustracja. Powoduje to niestety najczęściej także wzrost napięcia u dziecka – w ramach takiej interakcji “nakręcamy się” wzajemnie i wpadamy w pewien rodzaj błędnego koła. Jak się komunikować, aby go uniknąć? Jak rozmawiać z dzieckiem? To trudne pytanie, ale warto przytoczyć chociaż kilka przydatnych wskazówek i informacji.

 

Krok 1: zrozumienie

Wiele zachowań sfrustrowanego dziecka jest niełatwych w odbiorze. Często, szczególnie w zmęczeniu czy pośpiechu, możemy tracić cierpliwość wobec malucha starającego się wymusić spełnienie kolejnego ze swoich życzeń.

Warto jednak wziąć pod uwagę, że w rzeczywistości większość zachowań dziecka nie jest wymierzonych przeciwko rodzicowi - stanowią raczej prymitywną formę komunikacji i informowania nas o jego emocjach oraz pragnieniach i potrzebach, których aktualnie doświadcza. Dzieci najczęściej nie umieją komunikować tego spokojniej z prostej przyczyny – jeszcze nie zdążyły się nauczyć. My jesteśmy od tego, aby w tym pomóc i towarzyszyć im w rozwoju, w dojrzewaniu społecznym.

Gdy rodzic nie reaguje na ważne potrzeby dziecka, najczęściej stara się ono zwrócić jego uwagę w każdy możliwy sposób (przynajmniej na początku - dzieci notorycznie ignorowane z czasem zamykają się w sobie i zaprzestają prób - jest to dla nich bardzo szkodliwe i najczęściej odbija się na funkcjonowaniu na dorosłym życiu). Dzieci nie posiadają jeszcze umiejętności rozpoznawania i rozumienia własnych wewnętrznych doświadczeń. Trudno jest więc im je kontrolować, opanowywać własne impulsy czy w sposób spokojny komunikować o własnych potrzebach czy przeżywanej frustracji – wszystko okazują bardziej bezpośrednio i impulsywnie, niż jednostki bardziej dojrzałe.

Dla przykładu, trudno sobie wyobrazić, aby pięciolatek powiedział: „Tato, jestem zły, ponieważ nie chciałeś patrzeć, jak trafiam do bramki – bardzo chciałbym usłyszeć, że dobrze gram.” Zamiast tego prawdopodobnie będzie próbował zwrócić uwagę ojca coraz to nowymi metodami – nawet tymi, które denerwują rodzica, ponieważ w doświadczeniu dziecka nawet złość jest lepsza niż bycie niezauważanym.

 

Warto myśleć w ten sposób

Rozumiejąc, że zachowanie dziecka zwykle nie stanowi w rzeczywistości ataku na naszą osobę, a jest jedynie próbą komunikacji i zaspokojenia potrzeb, możemy uniknąć związanego z tego rodzaju myślami poczucia bycia atakowanym czy winnym za zaistniałą sytuację, co zazwyczaj rodziłoby i w nas złość lub smutek. Umiejąc opanowywać własne emocje, możemy z większym spokojem podchodzić do dziecka i uczyć jego tego samego.

Warto więc zauważyć, że trudne zachowania dziecka są pewnego rodzaju szansą – można ją dostrzegać pod dwoma aspektami:

  • Pomagają rodzicom być lepszymi rodzicami
    - ponieważ są dla nas źródłem informacji o jego problemach i potrzebach. Obserwując i rozumiejąc je, mamy szansę odpowiednio zareagować i świadomie wpływać na wychowanie malucha.
  • Są szansą, aby uczyć dzieci rozpoznawania i rozumienia swoich emocji i potrzeb
    - rozumienie swoich doświadczeń, impulsów, pragnień i emocji jest umiejętnością, którą nabywamy w trakcie życia. Dzieciństwo jest w tym procesie kluczowe – to dzięki temu, że rodzic pomaga dziecku rozumieć i nazywać jego przeżycia oraz daje mu własny przykład, stopniowo tworzy ono własny wewnętrzny aparat, dzięki któremu będzie potrafiło rozumieć samo siebie i innych ludzi. Dlatego tak ważne są również takie elementy rozmów z dzieckiem, jak słuchanie i współodczuwanie.

Współodczuwanie

Aby uczyć dziecko rozumieć samego siebie (a to pierwszy krok do nauki opanowania, samokontroli i efektywnej komunikacji), musimy starać się być empatyczni i próbować spoglądać na świat jego oczami. Jeśli autentycznie będziemy starali się być blisko dziecka w świecie jego potrzeb i przeżyć, będzie nam łatwiej o nich rozmawiać. Robiąc to, stopniowo przekazujemy mu umiejętności słownego komunikowania tego, co leży mu na sercu (chyba większość osób zgodzi się, że taka sytuacja byłaby bardziej pożądana, niż krzyk czy kładzenie się na podłodze).

 

Słuchanie

Logicznym towarzyszem współodczuwania musi być zaangażowane i aktywne słuchanie. Dziecko wyczuwa, kiedy otoczenie nie jest nim zainteresowane, jednocześnie jest też bardzo wrażliwe na bycie ignorowanym. Oto kilka wskazówek, jak słuchać, aby słyszeć i aby dziecko rzeczywiście czuło się słuchane.

  • Przerwij wykonywane zajęcia (wyłącz TV, odłóż gazetę, prasowanie itp.)
  • Skieruj wzrok na dziecko, skoncentruj na nim całą swoją uwagę
  • Pochyl się w stronę dziecka, usiądź blisko
  • Nie przerywaj gwałtownie jego wypowiedzi, nie wypytuj natarczywie
  • Nie wyśmiewaj się z tego, o czym mówi
  • Zaakceptuj jego uczucia np. złość, strach, lęk itd.
  • Pozwól wyjawić, co czuje, nie krytykuj go

Dzieci wysłuchane i zrozumiane szybciej uczą się samodzielnie radzić sobie z emocjami i impulsami. Chętniej też korzystają z pomocy i rad osoby, która je rozumie i umie to dziecku okazać.

 

Komunikacja

Gdy rozmawiasz z dzieckiem, używaj języka i treści adekwatnych do jego wieku i możliwości. Stosuj krótkie komunikaty. Sprawdza się metoda tzw. komunikatu Ja.

Komunikat Ja składa się z trzech elementów, opisujących nasze uczucia w związku z konkretnym działaniem dziecka i wskazujących na konsekwencje, jakie my ponosimy w związku z tą sytuacją: Ja…(uczucie), kiedy ty…(opis konkretnego zachowania) ponieważ…(wskazanie na konsekwencje, jakie ponoszę związku z tym, wyjaśnienie powodów przeżywanych uczuć). Np. Jestem zła, kiedy hałasujesz, ponieważ nie mogę się wtedy skupić na pracy. W dalszej kolejności można dodać oczekiwania, jakie mamy względen dziecka w danej sytuacjinp.  – oczekuję, że…; potrzebuję… zależy mi, żebyś…. Następnie warto jest zachęcić pociechę do współdziałania i podkreślenie, że osiągnięcie tego, o co prosisz jest dla Was możliwe i nietrudne.

Ostatnia część komunikatu Ja jest bardzo ważna, ponieważ stanowi o wyznaczaniu granic. Dziecko ich potrzebuje - dzięki nim świat wydaje się bardziej zrozumiały, bezpieczny i przewidywalny – pomagają mu one porządkować rzeczywistość. Ważne jest jednak, aby komunikować je w sposób pozytywny. Zwroty zakazujące typu “nie biegaj, nie rób tego” mogą okazać się mniej skuteczne niż spokojna prośba „Zostań proszę przy mnie, usiądź tutaj”. Dzięki pozytywnemu komunikatowi rezygnujemy z jednoznacznej krytyki zachowania dziecka, a zamiast niej przekazujemy mu w przejrzysty sposób nasze oczekiwania, dzięki czemu otrzymuje ono jasny komunikat i jest zachęcone do określonego zachowania.

Autor: Agata Przybylska – psycholog, psychodietetyk. Absolwentka psychologii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Główne obszary zainteresowań: psychologia kliniczna, psychodietetyka, psychologia osiągania celów, zaburzenia odżywiania.  W Fundacji Kreacja Ciała Plus prowadzi konsultacje indywidualne oraz warsztaty grupowe.

 

Literatura:

  • Spitzberg B., Barge K., Morreale S., Komunikacja między ludźmi, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2015.

 

 

Wróć